sobota, 7 lutego 2026 11:28

Plantacja, handel i nielegalna broń. Narkotykowy biznesmen w rękach policji

Policjanci z lubelskiego wydziału antynarkotykowego, współpracując z prokuraturą w Puławach, rozbili niebezpieczny proceder narkotykowy. W ręce śledczych wpadł 39-letni mieszkaniec Puław, który nie tylko hodował konopie, ale posiadał przy sobie gotowy do strzału rewolwer bez zezwolenia.
Plantacja, handel i nielegalna broń. Narkotykowy biznesmen w rękach policji
KMP Lublin

Operacja była efektem żmudnej pracy funkcjonariuszy z Wydziału do walki z Przestępczością Narkotykową KMP w Lublinie. Śledczy ustalili, że 39-latek z Puław może stać za produkcją i dystrybucją środków odurzających na dużą skalę. Podczas zatrzymania mężczyzna był kompletnie zaskoczony wizytą policjantów. Na miejscu funkcjonariusze odkryli profesjonalną plantację konopi oraz zabezpieczyli blisko 600 gramów gotowej marihuany. Największe zaniepokojenie wzbudził jednak znaleziony przy nim rewolwer. Mężczyzna nie posiadał wymaganych dokumentów na broń palną.

Zatrzymanie 39-latka to kolejny sukces w tej sprawie. Wcześniej policjanci ujęli 28-latka, u którego znaleziono około 1,5 kg narkotyków, w tym marihuanę oraz tabletki ecstasy. Obaj mężczyźni zostali już odizolowani od społeczeństwa. Mieszkaniec Puław został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał listę ciężkich zarzutów. Odpowie za uczestnictwo w obrocie znaczną ilością środków odurzających, nielegalną uprawę konopi i wytwarzanie narkotyków, posiadanie znacznych ilości zakazanych substancji oraz nielegalne posiadanie broni palnej.

Decyzją sądu 39-latek spędzi w tymczasowym areszcie najbliższe 3 miesiące. Za wytwarzanie znacznych ilości środków odurzających polskie prawo przewiduje karę nawet do 15 lat pozbawienia wolności.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze