Z relacji kierowcy wynika, że zwierzę pojawiło się na jezdni nagle, wyłaniając się z mroku. Siła uderzenia była ogromna, łoś uderzył w przód i górną część pojazdu, niszcząc maskę, wgniatając dach i całkowicie rozbijając przednią szybę. Odłamki szkła zasypały wnętrze auta. Kierowca może mówić o nieprawdopodobnym szczęściu. Choć podróżował sam i musiał zmierzyć się z potężnym uderzeniem na wysokości głowy, nie odniósł poważnych obrażeń ciała. Badanie alkomatem potwierdziło, że był trzeźwy. Niestety, zwierzę nie przeżyło konfrontacji z maszyną.
Policjanci przypominają, że okres zimowy to czas wzmożonej aktywności i migracji dzikich zwierząt. Szukając pożywienia, łosie, jelenie czy dziki często przecinają szlaki komunikacyjne, szczególnie po zmroku i w rejonach niezabudowanych. Spotkanie z łosiem jest wyjątkowo niebezpieczne ze względu na gabaryty zwierzęcia, wysokie nogi sprawiają, że korpus uderza bezpośrednio w przednią szybę i dach, co często kończy się tragicznie dla osób siedzących wewnątrz.







Napisz komentarz
Komentarze