wtorek, 10 lutego 2026 15:46
Ratowice: w takim stanie nie mogli opiekować się dziećmi

Pijani dorośli, małe dzieci i ucieczka z miejsca kolizji. Policjanci odkryli szokującą prawdę

Zwykłe zgłoszenie dotyczące zdarzenia drogowego szybko przerodziło się w jedną z bardziej niepokojących interwencji ostatnich dni. Policjanci Oddziału Prewencji Policji we Wrocław zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzewanych o udział w kolizji, a na miejscu ujawnili, że opieka nad dziećmi sprawowana była przez osoby znajdujące się pod wpływem alkoholu.
Pijani dorośli, małe dzieci i ucieczka z miejsca kolizji. Policjanci odkryli szokującą prawdę

Autor: Komenda Wojewódzka Policji we Wrocławiu

Do zdarzenia doszło w ubiegły czwartek, 5 lutego, około godziny 14.30 na terenie miejscowości Ratowice. Jak informuje policja, dyżurny Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu otrzymał zgłoszenie o kierowcy forda, który uderzył w skrzynkę elektryczną i oddalił się z miejsca kolizji. Mundurowi z OPP zostali natychmiast skierowani na miejsce.

Nieopodal policjanci odnaleźli forda noszącego wyraźne ślady uszkodzeń. Z ustaleń wynikało, że po kolizji zarówno kierowca, jak i pasażer opuścili pojazd. Co więcej, w chwili zdarzenia na tylnym siedzeniu auta znajdował się 3,5-letni chłopiec, którego jeden z mężczyzn zabrał ze sobą.

Funkcjonariusze szybko ustalili adres, pod którym mogli przebywać uczestnicy zdarzenia. W mieszkaniu zastali dwóch mężczyzn w wieku 48 i 39 lat oraz małe dziecko. Obaj zaprzeczali udziałowi w kolizji, jednak od obu była wyczuwalna silna woń alkoholu. Jak informuje policja, w trakcie dalszych czynności do mieszkania weszła również 43-letnia kobieta – żona jednego z mężczyzn – wraz z dwójką dzieci.

Badania alkomatem wykazały, że wszyscy dorośli znajdowali się pod wpływem alkoholu. 48-latek miał blisko 2,5 promila, jego 39-letni kolega ponad 2,5 promila, a kobieta sprawująca opiekę nad dziećmi – około 1,5 promila alkoholu w organizmie.

- Ustaliliśmy, że kierowca forda stracił panowanie nad pojazdem podczas manewru skrętu i uderzył w skrzynkę elektryczną, po czym uciekł z miejsca zdarzenia wraz z dzieckiem, a pasażer odjechał samochodem i również porzucił go po chwili – przekazują dolnośląscy policjanci.

Ze względu na stan nietrzeźwości matki policjanci nie mogli pozostawić dzieci pod jej opieką. Próba przekazania ich znajomej rodziny również zakończyła się fiaskiem – 44-letnia kobieta, która przyjechała na miejsce, miała blisko 1 promil alkoholu. Ostatecznie dzieci zostały przekazane pracownikom placówki opiekuńczo-wychowawczej.

Sprawa znajdzie swój finał w sądzie. Jeśli badania krwi potwierdzą, że mężczyźni byli nietrzeźwi w chwili zdarzenia drogowego, grozi im kara do 3 lat pozbawienia wolności. Z kolei 43-letnia kobieta odpowie przed sądem rodzinnym za sprawowanie opieki nad dziećmi w stanie nietrzeźwości.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze