W środę, 11 lutego, tuż przed godziną 18:00, na drodze w Siemoniu panowały już ciemności. To właśnie wtedy rozegrał się niefortunny ciąg zdarzeń. Z ustaleń pracujących na miejscu śledczych wynika, że 28-letni kierowca toyoty nagle najechał na leżącego na środku jezdni 66-letniego mężczyznę. Jadący bezpośrednio za toyotą 36-letni kierowca peugeota nie zdołał uniknąć przeszkody i najechał na leżący na drodze rower.
Mimo natychmiastowej próby pomocy, obrażenia 66-latka okazały się zbyt rozległe. Mężczyzna zmarł na miejscu zdarzenia. Policjanci przebadali obu kierowców alkomatem, zarówno 28-latek, jak i 36-latek byli trzeźwi. Na miejscu przez wiele godzin pracowali funkcjonariusze pod nadzorem prokuratora. Kluczowym pytaniem, na które muszą odpowiedzieć śledczy, jest to, dlaczego 66-latek wraz z rowerem znajdował się w pozycji leżącej na pasie ruchu jeszcze przed nadjechaniem samochodów. prokuratorskie śledztwo.







Napisz komentarz
Komentarze