Sprawa, która wstrząsnęła opinią publiczną, swój finał w sądzie znalazła w styczniu 2025 roku. Śledczy dowiedli, że kobieta pozwalała swojemu mężowi na regularne wykorzystywanie seksualne ich córki. Dramat dziewczynki zaczął się, gdy miała zaledwie 7 lat, i trwał przez ponad sześć kolejnych. Matka dziecka pozostawała bierna, nie reagując na krzywdę, która działa się pod jej dachem. Ojciec dziewczynki został skazany na kilkanaście lat pozbawienia wolności i trafił za kraty. Kobieta usłyszała wyrok 6 lat więzienia, jednak zamiast stawić się w zakładzie karnym, wybrała ucieczkę.
Poszukiwana podeszła do ucieczki w sposób wyrachowany. Zerwała wszelkie kontakty z rodziną i dawnymi znajomymi, zmieniła wizerunek i wyjechała z kraju. Ze względu na ciężar gatunkowy przestępstwa, sprawę przejęli dolnośląscy „łowcy głów” – wyspecjalizowana jednostka ds. poszukiwań celowych. Funkcjonariusze ustalili, że skazana ukrywa się w jednej z miejscowości w Bawarii. Za kobietą niezwłocznie wydano Europejski Nakaz Aresztowania (ENA).
Dzięki współpracy w ramach sieci ENFAST (europejskiej sieci poszukiwań celowych), wrocławscy kryminalni nawiązali ścisły kontakt z bawarskim urzędem kryminalnym (FAST BLKA). Wymiana informacji była błyskawiczna. Na początku lutego niemieccy funkcjonariusze wkroczyli pod ustalony adres. Kobieta była kompletnie zaskoczona. Jak się okazało, w Niemczech zdążyła już „ułożyć sobie życie” u boku nowego partnera, licząc na to, że przeszłość nigdy jej nie dopadnie.
Obecnie skazana przebywa w niemieckim areszcie, gdzie oczekuje na decyzję sądu o ekstradycji do Polski. Po przekroczeniu granicy trafi prosto do celi, by odbyć zasądzoną karę 6 lat pozbawienia wolności.







Napisz komentarz
Komentarze