piątek, 13 lutego 2026 12:04

Jaguar taranował auta na A4. Brutalny przestępca z Kazachstanu zatrzymany po policyjnym pościgu

To był pościg rodem z filmu akcji, który zakończył się sukcesem dolnośląskich policjantów. 26-letni obywatel Kazachstanu, podejrzany o brutalny rozbój pod Warszawą, próbował uciec Jaguarem autostradą A4. Aby utorować sobie drogę, taranował inne samochody. Teraz grozi mu 15 lat więzienia.
Jaguar taranował auta na A4. Brutalny przestępca z Kazachstanu zatrzymany po policyjnym pościgu
Policja Dolnośląska

Wszystko zaczęło się 7 lutego 2026 roku w jednej z podwarszawskich miejscowości. To właśnie tam doszło do niebezpiecznego rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Sprawca zniknął, a śledczy ustalili, że może uciekać luksusowym Jaguarem w kierunku granicy. Informacja o poszukiwanym pojeździe natychmiast trafiła do jednostek w całym kraju. 

We wtorek, 10 lutego, wrocławscy policjanci z drogówki namierzyli poszukiwane auto na autostradzie A4. Kierowca pędził w stronę Legnicy. Gdy tylko zobaczył w lusterku policyjne sygnały, zamiast się zatrzymać, docisnął gaz. Ucieczka była desperacka i wyjątkowo agresywna. 26-latek, chcąc przebić się przez gęsty ruch na autostradzie, celowo uderzył w bok innego samochodu osobowego, wymuszając na jego kierowcy zjazd na bok. Ryzykując życiem postronnych osób, mężczyzna za wszelką cenę chciał uniknąć kontroli.

Dzięki błyskawicznej koordynacji, dolnośląscy funkcjonariusze zablokowali wszystkie zjazdy z autostrady. Sprawca, widząc odcięte drogi ucieczki, zjechał na jeden z parkingów w powiecie średzkim, mając nadzieję, że tam uda mu się przeczekać obławę. Mundurowi ze Środy Śląskiej wykazali się jednak dużym sprytem. Podjechali pod wskazany pojazd od tyłu, tak aby nie wzbudzić podejrzeń siedzącego w środku mężczyzny. Kompletnie zaskoczony 26-latek nie zdążył podjąć kolejnej próby ucieczki i po chwili był już w kajdankach.

Szybkie sprawdzenie w systemach policyjnych potwierdziło, że zatrzymany to poszukiwany obywatel Kazachstanu. Na jaw wyszły kolejne fakty. Mężczyzna nigdy nie posiadał prawa jazdy, 26-latek przebywał na terytorium Polski niezgodnie z przepisami. Najpoważniejsze konsekwencje czekają go jednak za czyn popełniony na Mazowszu. Za rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia polskie prawo przewiduje karę do 15 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna usłyszał już zarzuty na Dolnym Śląsku, a wkrótce zostanie przekazany warszawskim śledczym.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze