Do zdarzenia doszło w nocy z 6 na 7 lutego. Zamaskowani sprawcy, wyposażeni w łom, pojawili się przy automacie paczkowym w Bobrówku (powiat strzelecko-drezdenecki). Działali metodycznie i brutalnie, a ich celem było dobranie się do zawartości skrytek, w których spodziewali się znaleźć wartościowe przedmioty. Włamywacze zdołali uszkodzić ponad 30 skrytek. Każde kolejne uderzenie łomem budziło nadzieję na cenny łup, jednak rzeczywistość okazała się dla nich bezlitosna. Jak poinformowała policja, wszystkie otwarte siłą skrytki były puste.
Mimo że złodzieje odeszli z pustymi rękami, ich nocna aktywność wygenerowała ogromne koszty. Właściciel paczkomatu oszacował straty wynikające z dewastacji urządzenia na kilkadziesiąt tysięcy złotych. Policjanci ze Strzelec Krajeńskich natychmiast po zgłoszeniu zabezpieczyli ślady oraz nagrania z monitoringu. Dzięki sprawnej pracy operacyjnej tożsamość sprawców przestała być zagadką. Zatrzymania odbyły się na początku tego tygodnia.
W ręce policji wpadło trzech mężczyzn: dwóch mieszkańców powiatu gorzowskiego oraz jeden mieszkaniec powiatu strzelecko-drezdeneckiego. Cała trójka usłyszała już zarzuty usiłowania kradzieży z włamaniem i uszkodzenia mienia, dodatkowo jeden z mężczyzn odpowie za posiadanie mefedronu, który policjanci znaleźli przy nim w trakcie zatrzymania. Zgodnie z polskim prawem, za kradzież z włamaniem grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. O losie "pechowych" włamywaczy zdecyduje teraz sąd.







Napisz komentarz
Komentarze