Sprawa zaczęła się od podpisania umowy z nowym klientem. Mężczyzna przeszedł standardową weryfikację dokumentów oraz analizę finansową i początkowo nic nie wskazywało na oszustwo. Po pewnym czasie leasingobiorca przestał jednak płacić raty i zerwał kontakt z firmą. Razem z nim zniknął luksusowy samochód. Właściciele firmy, nie mogąc odzyskać pojazdu na własną rękę, zgłosili sprawę na policję.
Funkcjonariusze natychmiast zajęli się zgłoszeniem. Dzięki działaniom operacyjnym szybko ustalili miejsce, w którym sprawca ukrył auto. Samochód został zabezpieczony w Sulejówku, a po oględzinach policjanci oddali go prawowitemu właścicielowi. Zgromadzony w tej sprawie materiał dowodowy został przekazany do prokuratury. Sprawcy przywłaszczenia grozi teraz kara do 5 lat pozbawienia wolności.







Napisz komentarz
Komentarze