Skoordynowane uderzenie, które rozpoczęło się w drugiej połowie stycznia, było efektem wielomiesięcznej pracy prokuratur z Polski i Düsseldorfu przy wsparciu Eurojustu. W realizację zaangażowano elitarne jednostki: niemieckie BKA, polskie CBŚP oraz Straż Graniczną. Dzięki jednoczesnym wejściom na posesje w Polsce, Niemczech, Czechach i Hiszpanii, gang nie miał szans na reakcję. W polskim wątku sprawy zatrzymano 5 osób. Sąd, podzielając argumentację prokuratury o wysokiej szkodliwości czynów, zdecydował o tymczasowym areszcie dla czterech podejrzanych.
Śledczy ustalili, że grupa działała od 2014 do 2022 roku. Jej struktura była wyjątkowo sformalizowana, a wachlarz nielegalnych aktywności przerażający. Członkowie gangu zajmowali się m.in. handlem bronią palną i amunicją, przemytem narkotyków na wielką skalę, kradzieżami luksusowych aut oraz czerpaniem korzyści z nierządu, fałszowaniem pieniędzy i dokumentów i nielegalnym przywozem toksycznych odpadów do Polski.
Podczas przeszukań funkcjonariusze odkryli arsenał dowodów. Oprócz broni i narkotyków, uwagę śledczych przykuły elementy umundurowania polskich służb, fałszywe legitymacje oraz pieczęcie urzędowe. Przedmioty te mogły służyć do napadów „na policjanta” lub ułatwiać transport nielegalnych towarów.
W jednej ze specjalnie przygotowanych skrytek mundurowi znaleźli 200 000 euro w gotówce (ok. 860 tys. zł), pochodzących bezpośrednio z czarnorynkowych transakcji. Za udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz szereg innych przestępstw, podejrzanym grozi teraz do 15 lat pozbawienia wolności.









Napisz komentarz
Komentarze