Wszystko zaczęło się we wtorkowy wieczór, 17 lutego. Trzech mieszkańców powiatu suskiego (dwóch 19-latków i 21-latek) zabrało 21-letniego znajomego na przejażdżkę. Atmosfera w aucie gęstniała z każdym kilometrem. Gdy kierowca zatrzymał pojazd w ustronnym miejscu na terenie Zawoi, "rozmowa" szybko wymknęła się spod kontroli. Agresorzy mieli pretensje do pasażera o jego relację z dziewczyną jednego z nich. Słowna utarczka błyskawicznie przerodziła się w rękoczyny. 21-latek został dotkliwie pobity przez całą trójkę.
W trakcie szamotaniny pokrzywdzonemu wypadł z kieszeni telefon komórkowy. Zamiast pomóc rannemu koledze, jeden z 19-letnich napastników postanowił wzbogacić się na cudzej krzywdzie. Zabrał smartfona z ziemi, po czym cała trójka wsiadła do samochodu i odjechała, zostawiając pobitego mężczyznę na pastwę losu. Poszkodowany zgłosił się na policję w Makowie Podhalańskim następnego dnia rano. Funkcjonariusze nie zwlekali ani chwili.
Kryminalni z Suchej Beskidzkiej potrzebowali zaledwie kilku godzin, by namierzyć i zatrzymać całą grupę. Podczas przeszukania u jednego z 19-latków znaleziono skradziony telefon - dowód, który ostatecznie pogrążył agresorów. Podejrzani zostali doprowadzeni do Prokuratury Rejonowej w Suchej Beskidzkiej. Cała trójka usłyszała zarzut pobicia, za co grozi do 5 lat więzienia. Jeden z 19-latków dodatkowo odpowie za kradzież mienia (również zagrożoną karą 5 lat pozbawienia wolności). Prokurator zastosował wobec młodych napastników dozór policyjny oraz bezwzględny zakaz zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonym. O ich dalszym losie zadecyduje teraz sąd.







Napisz komentarz
Komentarze