Wszystko zaczęło się od niewinnego ogłoszenia na portalu sprzedażowym. 20-letni mieszkaniec Warszawy wystawił na sprzedaż kilka telefonów komórkowych. Na ofertę odpowiedzieli dwaj mężczyźni (24 i 28 lat), którzy umówili się ze sprzedającym na spotkanie w rejonie ul. Puławskiej. Podczas transakcji sprawcy wykazali się dużym sprytem. Zadeklarowali chęć zakupu większej liczby urządzeń i przekonywali, że płatność została już wysłana przelewem. Na dowód pokazywali na ekranach telefonów potwierdzenia transakcji, które były sfałszowane.
W ten sposób oszuści przejęli telefony o łącznej wartości ponad 18 tysięcy złotych. Kiedy pokrzywdzony zorientował się, że pieniądze nie wpłynęły na jego konto i zażądał zwrotu towaru, jeden z napastników wyciągnął nóż. Na szczęście 20-latkowi udało się uciec i natychmiast zaalarmować policję. Sprawą zajęli się specjaliści z Wydziału Kryminalnego mokotowskiej komendy. Dzięki żmudnej pracy operacyjnej i analizie materiałów śledczy szybko ustalili tożsamość podejrzanych. Trop prowadził na Podlasie.
Już następnego dnia po zgłoszeniu, policjanci z Warszawy namierzyli i zatrzymali obu mężczyzn na jednej z ulic Białegostoku. Zaskoczeni sprawcy nie mieli szans na ucieczkę. Zatrzymani zostali przewiezieni do Warszawy, gdzie usłyszeli zarzuty usiłowania rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Decyzją prokuratora zostali objęci policyjnym dozorem. Przestępstwo, którego się dopuścili, jest traktowane przez polskie prawo bardzo surowo. Za rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia grozi kara od 3 do nawet 20 lat pozbawienia wolności. Postępowanie w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów.







Napisz komentarz
Komentarze