W czwartek, 19 lutego, służby graniczne zostały postawione w stan pełnej gotowości. Czescy funkcjonariusze podjęli próbę zatrzymania do kontroli luksusowego kampera, jednak kierowca zignorował sygnały, wcisnął gaz do dechy i skierował się prosto w stronę polskiej granicy. Dzięki procedurze pościgu transgranicznego i natychmiastowej wymianie informacji, polscy policjanci z Lubawki oraz Kamiennej Góry już po kilku minutach znali kierunek ucieczki pojazdu. Mundurowi zablokowali potencjalne drogi wyjazdowe, zmuszając uciekiniera do zjazdu z głównej trasy.
Zdesperowany nastolatek wjechał kamperem na pobliską łąkę, gdzie porzucił pojazd i próbował zgubić pościg, uciekając pieszo. Nie nacieszył się jednak wolnością zbyt długo, polscy policjanci dogonili go i obezwładnili zaledwie chwilę później. Po zatrzymaniu i weryfikacji danych w międzynarodowych systemach, na jaw wyszły szokujące fakty. Pojazd pochodził z kradzieży dokonanej na terenie Niemiec, a kierowca miał zaledwie 17 lat, co oznacza, że nie posiadał uprawnień do prowadzenia tak dużego pojazdu.
Młody mieszkaniec powiatu wałbrzyskiego usłyszał już zarzuty. Odpowie przede wszystkim za paserstwo (art. 291 § 1 Kodeksu karnego), za co grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Nie uniknie również odpowiedzialności za niezatrzymanie się do kontroli oraz jazdę bez uprawnień. O jego dalszym losie zadecyduje sąd. Skradziony kamper został zabezpieczony i wkrótce wróci do prawowitego właściciela w Niemczech.








Napisz komentarz
Komentarze