wtorek, 24 lutego 2026 11:43

Koniec darmowej jazdy. 54-latka odpowie za przywłaszczenie aut wartych 255 tysięcy złotych

Dwa luksusowe samochody, zerwane umowy leasingowe i całkowity brak kontaktu z najemcą – tak zaczęła się sprawa, którą musieli rozwiązać policjanci z warszawskich Bielan. 54-letnia kobieta, mimo wypowiedzenia umów, nie zamierzała oddawać aut wartych 255 tysięcy złotych. Teraz za swoją „oszczędność” może zapłacić wolnością.
Koniec darmowej jazdy. 54-latka odpowie za przywłaszczenie aut wartych 255 tysięcy złotych
Komenda Stołeczna Policji

Funkcjonariusze z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą i Korupcją bielańskiej komendy zajęli się sprawą po oficjalnym zawiadomieniu od właściciela firmy leasingowej. Przedsiębiorca poinformował, że jedna z jego klientek przestała regulować raty, a po wygaśnięciu umów zapadła się pod ziemię wraz z pojazdami. Historia zaczęła się w kwietniu ubiegłego roku. To wtedy 54-latka podpisała umowy leasingowe na dwa luksusowe samochody, Audi o wartości blisko 140 tysięcy złotych oraz Mercedesa o wartości około 115 tysięcy złotych.

Początkowo współpraca przebiegała bez zakłóceń, jednak po pewnym czasie wpłaty ustały. Mimo monitów i ostatecznego wypowiedzenia umów przez leasingodawcę, kobieta nie zwróciła pojazdów, bezprawnie użytkując mienie, które formalnie do niej nie należało. Policjanci szybko ustalili aktualne miejsce pobytu dłużniczki. Funkcjonariusze udali się pod adres na ulicy Marymonckiej, gdzie zatrzymali zaskoczoną kobietę. Stamtąd przewieziono ją do komendy przy ulicy Żeromskiego.

„Kobieta usłyszała zarzuty dotyczące przywłaszczenia powierzonego mienia. Jest to działanie polegające na bezprawnym zatrzymaniu cudzej rzeczy, która została przekazana na podstawie konkretnej umowy leasingu. Łączna wartość strat, na jakie narażona została firma leasingowa, to około 255 tysięcy złotych. Zgodnie z polskim Kodeksem karnym, przywłaszczenie powierzonej rzeczy jest traktowane surowiej niż zwykła kradzież, ponieważ wiąże się z nadużyciem zaufania właściciela mienia. Za ten czyn 54-latce grozi teraz kara do 5 lat pozbawienia wolności. Czynności w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa Żoliborz.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze