Przełom w sprawie nastąpił w trakcie przeszukania pojazdu. W bagażniku Lexusa strażnicy odkryli ukryte oryginalne, niemieckie tablice rejestracyjne oraz dowód rejestracyjny. Szybka weryfikacja wykazała, że numery założone na auto należą do zupełnie innego samochodu. Okazało się, że złodziej działał tak błyskawicznie, iż w momencie zatrzymania właściciel pojazdu nie zdążył jeszcze zgłosić kradzieży w oficjalnych systemach. Dopiero bezpośredni kontakt funkcjonariuszy z niemiecką policją i właścicielem auta potwierdził, że luksusowy wóz został skradziony zaledwie kilka godzin wcześniej za zachodnią granicą.
31-letni kierowca został natychmiast zatrzymany. Po zakończeniu niezbędnych czynności na granicy, mężczyznę wraz z odzyskanym mieniem przekazano policjantom ze Słubic. Polakowi zostaną teraz postawione prokuratorskie zarzuty kradzieży mienia o znacznej wartości. Dzięki sprawnej akcji Straży Granicznej luksusowe auto nie trafiło do „dziupli”, lecz wróci do prawowitego właściciela. Sprawa ma charakter rozwojowy, a śledczy sprawdzą, czy zatrzymany 31-latek nie ma na koncie innych podobnych kradzieży na terenie Unii Europejskiej.









Napisz komentarz
Komentarze