Sprawa miała swój początek we wrześniu ubiegłego roku, kiedy kierownictwo regionalne znanej sieci handlowej powiadomiło Komendę Powiatową Policji w Płońsku o niepokojących wynikach audytu. Uwagę szefostwa zwróciła nienaturalnie duża liczba wycofywanych paragonów w jednej z placówek na terenie powiatu. Kryminalni z Płońska rozpoczęli żmudne śledztwo. Przez kilka miesięcy analizowali dokumentację sprzedażową oraz nagrania z monitoringu, klatka po klatce sprawdzając zachowanie kasjerki. Mechanizm oszustwa był za każdym razem niemal identyczny.
28-letnia mieszkanka powiatu płońskiego czekała na klientów, którzy płacili gotówką i nie zabierali paragonu. Zamiast sfinalizować sprzedaż, kobieta „zawieszała” transakcję w systemie. Następnie, używając w nieuprawniony sposób kodu autoryzacyjnego przeznaczonego wyłącznie dla kierownika zmiany, wracała do transakcji i ją unieważniała. System uznawał, że zakupu nie było, co pozwalało kobiecie legalnie otworzyć kasetkę i wyciągnąć z niej pieniądze, które przed chwilą wręczył jej klient.
Skala procederu była porażająca. Śledczy ustalili, że tylko w lipcu i sierpniu 2025 roku kobieta powtórzyła ten manewr aż 292 razy. Jednorazowo z kasetki znikało od kilkudziesięciu do kilkuset złotych. Suma tych „drobnych” kradzieży urosła do ogromnej kwoty przekraczającej 55 tysięcy złotych. W lutym policjanci Wydziału Kryminalnego sfinalizowali zbieranie dowodów. 28-latka usłyszała rekordową liczbę 292 zarzutów. Odpowie nie tylko za kradzież, ale przede wszystkim za włamanie do systemu elektronicznego sklepu. Za te czyny polskie prawo przewiduje karę do 10 lat pozbawienia wolności.







Napisz komentarz
Komentarze