Do zdarzenia doszło w minioną sobotę. Oficer dyżurny gdańskiej komendy miejskiej otrzymał zgłoszenie o brutalnym ataku na starszego człowieka. Na miejsce natychmiast skierowano funkcjonariuszy z Oddziału Prewencji Policji w Gdańsku. Z relacji świadków oraz ustaleń mundurowych wyłania się przerażający przebieg zdarzenia. 21-letni napastnik, będący najprawdopodobniej pod silnym wpływem alkoholu, pukał do wielu mieszkań w bloku. Gdy jeden z lokatorów, 76-letni mężczyzna, uchylił drzwi, agresor bez wyraźnego powodu rzucił się na niego z pięściami.
Podczas gdy ratownicy medyczni udzielali pomocy zakrwawionemu seniorowi, policjanci przeczesywali pobliski teren i sąsiednie ulice w poszukiwaniu sprawcy. Akcja poszukiwawcza przybrała nieoczekiwany obrót, gdy dyżurny odebrał kolejny telefon - sprawca, jak gdyby nigdy nic, wrócił pod adres, pod którym dokonał pobicia. Funkcjonariusze błyskawicznie pojawili się na miejscu i obezwładnili 21-latka. Mężczyzna został przewieziony do komisariatu, a po sporządzeniu niezbędnej dokumentacji trafił do policyjnego aresztu, gdzie musiał wytrzeźwieć.
Dziś młody gdańszczanin usłyszał oficjalne zarzuty. Prokurator oskarżył go o spowodowanie lekkiego uszczerbku na zdrowiu seniora oraz kierowanie wobec niego gróźb karalnych. Zgodnie z przepisami Kodeksu Karnego grozi mu do 3 lat więzienia za kierowanie gróźb i kolejne 2 lata za spowodowanie lekkiego uszczerbku na zdrowiu. Ostatecznie o wymiarze kary dla 21-latka zadecyduje sąd.







Napisz komentarz
Komentarze