poniedziałek, 9 marca 2026 11:31

Rozpędzone BMW wbiło się w drzewo i spłonęło. 32-letni kierowca nie miał szans na przeżycie

Do wstrząsającego wypadku doszło wczoraj wieczorem w miejscowości Pieńki (gmina Domanice). Rozpędzone BMW zjechało z drogi i z impetem uderzyło w przydrożne drzewo. Siła uderzenia była tak duża, że pojazd w mgnieniu oka stanął w płomieniach.
Rozpędzone BMW wbiło się w drzewo i spłonęło. 32-letni kierowca nie miał szans na przeżycie
OSP Wiśniew

Dramat rozegrał się w niedzielę, 8 marca, tuż po godzinie 18:00. Na prostym odcinku drogi w miejscowości Pieńki 32-letni mieszkaniec powiatu siedleckiego stracił panowanie nad kierownicą swojego BMW. Samochód zjechał na pobocze, gdzie doszło do tragicznego w skutkach zderzenia z drzewem.

Świadkowie oraz służby ratunkowe, które jako pierwsze przybyły na miejsce, zastały przerażający widok. Samochód był już całkowicie objęty ogniem. Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu terenu oraz ugaszeniu wraku, z którego po przejściu żywiołu nie zostało niemal nic. Na ratunek było już za późno. Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon 32-latka.

Na miejscu wypadku przez wiele godzin pracowały cztery zastępy straży pożarnej (PSP i OSP) oraz policyjni technicy. Obecnie śledczy pod nadzorem prokuratora starają się ustalić, co było bezpośrednią przyczyną zjechania z jezdni na prostym, wydawałoby się bezpiecznym odcinku drogi.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze