Policjanci z Zespołu Operacyjno-Rozpoznawczego Wydziału Kryminalnego w Sokołowie Podlaskim od dłuższego czasu pracowali nad sprawą nielegalnej rozbiórki samochodów. Finał działań nastąpił w ubiegłą środę (4 marca), kiedy mundurowi wkroczyli na wytypowaną posesję. Zaskoczenie przestępców było całkowite. Na miejscu policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 32 i 46 lat, którzy właśnie „patroszyli” dwa nowoczesne samochody marki Toyota. Jak wykazało sprawdzenie w policyjnych bazach, oba auta napędzane innowacyjną technologią wodorową zostały skradzione z terenu powiatu wołomińskiego.
Oprócz częściowo zdemontowanych Toyot, na terenie dziupli mundurowi zabezpieczyli liczne elementy pochodzące z innych pojazdów, w tym podzespoły i części karoserii luksusowego BMW. Skala procederu sugeruje, że nie było to przypadkowe miejsce, a dobrze naoliwiona maszyna do legalizacji części z kradzionych aut. Podczas przeszukania zatrzymani mężczyźni zostali poddani kontroli osobistej. Okazało się, że „fachowcy” od samochodów mieli przy sobie również substancje psychotropowe. Narkotyki zostały zabezpieczone i dołączyły do obszernego materiału dowodowego.
Zatrzymani mieszkańcy powiatu wołomińskiego trafili prosto do policyjnych cel. Prokurator przedstawił im zarzuty pasterstwa umyślnego mienia znacznej wartości oraz posiadania substancji psychotropowych. W piątek (6 marca) Sąd Rejonowy w Sokołowie Podlaskim, na wniosek prokuratury, zdecydował o tymczasowym aresztowaniu obu mężczyzn na trzy miesiące. Za popełnione przestępstwa grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności. Policjanci podkreślają, że likwidacja dziupli to dopiero początek. Śledczy kontynuują czynności, aby ustalić, jak długo działał ten proceder i czy w sprawę zamieszane są inne osoby. Funkcjonariusze sprawdzają również, gdzie miały trafić części z unikalnych, wodorowych aut.












Napisz komentarz
Komentarze