Do zdarzenia doszło w minioną niedzielę, 8 marca 2026 roku. Dyżurny sokołowskiej komendy otrzymał zgłoszenie o samochodzie, który z impetem uderzył w ogrodzenie przy jednej z ulic miasta. Na miejsce natychmiast wysłano patrol drogówki. Policjanci szybko ustalili przyczynę niefortunnego manewru. 24-letnia mieszkanka powiatu węgrowskiego, która kierowała osobowym BMW, znajdowała się w stanie głębokiego upojenia alkoholowego. Wstępne badanie alkomatem dało szokujący wynik: ponad 2,7 promila alkoholu w organizmie.
Prawdziwe zaskoczenie przyszło jednak w trakcie weryfikacji kobiety w policyjnych bazach danych. Okazało się, że niedzielna stłuczka to nie był pierwszy raz, kiedy 24-latka wsiadła za kółko „na podwójnym gazie”. Zaledwie w grudniu ubiegłego roku policjanci zatrzymali jej prawo jazdy za jazdę pod wpływem alkoholu. Kobieta zignorowała zakazy i zaledwie po trzech miesiącach ponownie wyjechała na drogę pijana.
Tym razem młoda kobieta nie wywinie się jedynie mandatem. Za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości oraz ignorowanie faktu zatrzymania uprawnień grozi jej kara do 3 lat pozbawienia wolności, bardzo wysoka grzywna i długoletni zakaz prowadzenia pojazdów. Policja po raz kolejny apeluje o rozsądek. Statystyki są nieubłagane – jazda pod wpływem alkoholu to jedna z najczęstszych przyczyn tragicznych wypadków. Tym razem ucierpiało jedynie metalowe ogrodzenie, ale przy tak dużym stężeniu alkoholu o krok było od tragedii na drodze.








Napisz komentarz
Komentarze