Do zdarzenia doszło wczoraj przed południem w markecie przy ulicy Zagórskiej w Tarnowskich Górach. Około godziny 10:00 policjanci otrzymali zgłoszenie o kliencie, który dopuścił się manipulacji przy zwrocie kaucji za opakowania szklane. Jak ustalili mundurowi, 55-letni mieszkaniec Tarnowskich Gór przyniósł do sklepu butelkę po piwie, która w tym konkretnym punkcie nie podlegała zwrotowi kaucji. Mężczyzna przygotował się jednak na tę ewentualność - na butelkę nakleił kod kreskowy wycięty z innego opakowania, które automat bez problemu przyjmował.
Plan zadziałał: maszyna „rozpoznała” butelkę i wydała paragon z potwierdzeniem zwrotu kaucji. Mężczyzna udał się z kwitkiem do kasy, by odebrać pieniądze. Całą sytuację zauważył jednak pracownik ochrony, który ujął 55-latka i wezwał na miejsce patrol policji. Wartość oszustwa oszacowano na zaledwie 50 groszy. Mimo tak niskiej kwoty, sprawa nie zostanie potraktowana jako wykroczenie (kradzież mienia o niskiej wartości), lecz jako przestępstwo oszustwa.
Zgodnie z polskim prawem, kluczowy jest tu fakt, że sprawca w celu osiągnięcia korzyści majątkowej wprowadził w błąd pracownika sklepu i doprowadził do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. W przypadku oszustwa mniejszej wagi (co ma miejsce w tej sytuacji), Kodeks karny przewiduje karę grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 2. O losie pomysłowego 55-latka zadecyduje teraz sąd.








Napisz komentarz
Komentarze