środa, 11 marca 2026 21:44
Góra Świętej Anny

Kobieta przyjechała do pracy z sarną na fotelu pasażera. Wcześniej zadzwoniła po policję

Nietypowa interwencja policjantów ze Strzelec Opolskich w rejonie Góry Św. Anny. Kobieta, która potrąciła sarnę, zamiast czekać na miejscu zdarzenia, zabrała ranne zwierzę do samochodu i pojechała z nim do pracy. Na miejscu pasażera przykryta kocem leżała… sarna. Wezwano weterynarza.
Kobieta przyjechała do pracy z sarną na fotelu pasażera. Wcześniej zadzwoniła po policję

Autor: Komenda Powiatowa Policji w Strzelcach Opolskich

Do zdarzenia doszło w poniedziałkowy poranek na jednej z dróg w rejonie Góry Św. Anny. Jak informują policjanci ze Strzelec Opolskich, mieszkanka powiatu krapkowickiego jadąc do pracy potrąciła sarnę, która nagle wbiegła na jezdnię.

Kobieta zatrzymała samochód i sprawdziła, co stało się ze zwierzęciem. Gdy zauważyła, że sarna wciąż żyje, postanowiła jej pomóc. Problem w tym, że spieszyła się do pracy i nie chciała czekać na miejscu na przyjazd służb.

Jak informuje policja, 45-latka przeniosła ranne zwierzę do samochodu, przykryła je kocem i ruszyła w dalszą drogę. W trakcie jazdy zadzwoniła na policję i poprosiła o przyjazd funkcjonariuszy pod wskazane przez nią miejsce.

Na miejscu mundurowi zastali nietypową sytuację – na przednim siedzeniu samochodu spokojnie leżała sarna przykryta kocem.

- Na miejsce wezwano weterynarza, który zajął się rannym zwierzęciem – przekazali policjanci ze Strzelec Opolskich.

Na szczęście sarna nie odniosła poważnych obrażeń. Funkcjonariusze pouczyli kobietę, że przewożenie dzikiego zwierzęcia w samochodzie może być bardzo niebezpieczne, ponieważ przestraszone zwierzę może nagle zareagować i doprowadzić do groźnej sytuacji na drodze.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze