Wszystko zaczęło się od wizyty kobiety, która przyszła odwiedzić swojego brata. Gdy tylko przekroczyła próg mieszkania, zamarła. Wnętrze było umazane krwią, a w środku znajdowało się dwóch kompletnie pijanych mężczyzn. Jeden z nich, 40-latek, obficie krwawił i tracił przytomność. Kobieta natychmiast zaalarmowała służby ratunkowe. Pierwsi na miejsce dotarli policjanci z hajnowskiej patrolówki. Mundurowi błyskawicznie przystąpili do udzielania pierwszej pomocy poszkodowanemu. Okazało się, że mężczyzna ma głęboką ranę dłoni. Funkcjonariusze zatamowali potężny krwotok, co prawdopodobnie uratowało rannemu życie, po czym przekazali go załodze pogotowia ratunkowego. 40-latek trafił do szpitala.
Śledczy szybko ustalili przebieg zdarzenia. 46-letni gospodarz oraz jego 40-letni znajomy spożywali razem alkohol. W pewnym momencie sielankowa atmosfera zamieniła się w karczemną awanturę. Właściciel mieszkania kazał koledze wyjść, jednak ten odmówił opuszczenia lokalu. Wtedy 46-latek sięgnął po nóż i zadał nim cios w dłoń znajomego. Agresor został natychmiast zatrzymany przez policję i przewieziony do policyjnego aresztu.
Gdy hajnowianin wytrzeźwiał, usłyszał zarzut uszkodzenia ciała. Choć sprawa mogła skończyć się tragiczniej, sprawca i tak musi liczyć się z surowymi konsekwencjami. Zgodnie z Kodeksem karnym, za to przestępstwo grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.








Napisz komentarz
Komentarze