Do zatrzymania doszło w środę, 11 marca. Strażnicy graniczni wytypowali do kontroli dwa poruszające się w tym samym kierunku samochody marek BMW oraz Kia. Intuicja funkcjonariuszy po raz kolejny nie zawiodła – oba pojazdy brały udział w procederze przemycania ludzi przez granicę. Wewnątrz zatrzymanych pojazdów mundurowi odkryli pięciu obywateli Afganistanu. Jak ustalili śledczy, cudzoziemcy ci chwilę wcześniej przedostali się do Polski w sposób nielegalny, forsując granicę polsko-białoruską. Po przeprowadzeniu niezbędnych czynności administracyjnych, zgodnie z obowiązującymi procedurami, migranci zostali doprowadzeni do linii granicy państwowej.
Kierowcami i osobami odpowiedzialnymi za transport okazali się trzej obywatele Ukrainy. Mężczyźni zostali natychmiast zatrzymani. Ich sytuacja prawna jest obecnie bardzo trudna. Za organizowanie nielegalnego przekraczania granicy polskim kodeks karny przewiduje karę do 8 lat pozbawienia wolności. Choć mężczyźni do tej pory przebywali w Polsce legalnie, ich status ulegnie zmianie. Wszczęto wobec nich procedurę zobowiązującą do powrotu do kraju pochodzenia. Kurierzy muszą liczyć się z otrzymaniem zakazu wjazdu do państw obszaru Schengen na okres od 5 do nawet 10 lat.
To kolejne skuteczne uderzenie w siatkę przemytniczą w tym regionie. Od początku 2026 roku funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej na odcinku granicy z Białorusią zatrzymali już 8 osób zaangażowanych w organizowanie nielegalnego procederu przerzutu ludzi. Służby zapowiadają dalsze, intensywne kontrole na szlakach komunikacyjnych.







Napisz komentarz
Komentarze