niedziela, 15 marca 2026 14:24

„Klękaj i przepraszaj”. 15-letni pseudokibic podpalał ubrania ofiary racami

To nie był zwykły rówieśniczy konflikt, a pokaz brutalnej agresji i upokorzenia. 15-letni mieszkaniec Białegostoku w ciągu zaledwie kilku dni dopuścił się serii ataków, które wstrząsnęły lokalną społecznością. Od brutalnego pobicia mężczyzny w centrum handlowym, po sadystyczny „spektakl” na szkolnym boisku – nastolatek usłyszał już sześć zarzutów.
„Klękaj i przepraszaj”. 15-letni pseudokibic podpalał ubrania ofiary racami
archiwum

Sprawa wyszła na jaw, gdy do białostockiej komendy zgłosiła się przerażona matka jednego z nastolatków. Kobieta powiadomiła policjantów o brutalnym ataku, do którego doszło na osiedlowym „Orliku”. Relacja z tego zdarzenia przypomina scenariusz filmu o młodocianych gangach. Do syna zgłaszającej podeszła grupa chłopców. Lider grupy, 15-latek, bez wyraźnego powodu zaczął bić ofiarę pięściami po twarzy. Gdy zaatakowany nastolatek upadł na ziemię, agresor nie przestał i kopał go po całym ciele. Na tym jednak sadyzm się nie skończył.

Napastnik postanowił upokorzyć swoją ofiarę przed grupą rówieśników. Kazał chłopcu klękać i przepraszać, wymuszał zmianę barw klubowych - ofiara miała wyrzec się swojego klubu piłkarskiego i zadeklarować lojalność wobec innego, a na koniec użył materiałów pirotechnicznych. Agresor odpalił race, którymi podpalił ubrania należące do pobitego nastolatka, wykrzykując przy tym wulgarne hasła.

Policjanci pracujący nad sprawą szybko powiązali 15-latka z innym, równie bulwersującym zdarzeniem. Dwa dni wcześniej w jednej z białostockich galerii handlowych ten sam nastolatek bez powodu zaatakował dorosłego mężczyznę. Agresja była błyskawiczna i brutalna - chłopiec kopnął mężczyznę w twarz z taką siłą, że ten upadł, uderzając głową w twardą posadzkę. Poszkodowany z poważnymi obrażeniami został przetransportowany do szpitala.

Funkcjonariusze z białostockiej prewencji błyskawicznie ustalili tożsamość sprawcy. 15-latek został zatrzymany w swoim mieszkaniu już następnego dnia. Młody białostoczanin usłyszał łącznie sześć zarzutów, w tym uszkodzenia ciała (dwa zarzuty), zmuszania do określonego zachowania, zniszczenia mienia i używania słów nieprzyzwoitych oraz wyrobów pirotechnicznych. Po przesłuchaniu nastolatek został przekazany pod opiekę ojca. O jego dalszym losie zadecyduje teraz sąd rodzinny, który oceni stopień demoralizacji chłopca i wyznaczy odpowiednie środki wychowawcze lub poprawcze.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze