poniedziałek, 16 marca 2026 10:50

Śmiertelnie potrącił młodego motocyklistę i uciekł z Polski. 36-latek zatrzymany. WIDEO

Koniec obławy na sprawcę śmiertelnego wypadku, do którego doszło pod koniec lutego w powiecie wołomińskim. 36-letni kierowca toyoty, który doprowadził do śmierci młodego motocyklisty i uciekł z miejsca zdarzenia, został schwytany tuż po przekroczeniu granicy państwowej. Grozi mu teraz surowa kara, nawet 20 lat więzienia.
Śmiertelnie potrącił młodego motocyklistę i uciekł z Polski. 36-latek zatrzymany. WIDEO
KPP w Wołominie

Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w sobotę, 28 lutego, w miejscowości Kozły (gmina Tłuszcz). Scenariusz wypadku, ustalony przez śledczych, jest wstrząsający. Kierujący osobową toyotą, wykonując manewr skrętu, wymusił pierwszeństwo na prawidłowo jadącym motocykliście. Siła uderzenia była ogromna. 25-letni motocyklista odniósł bardzo ciężkie obrażenia. Zamiast ruszyć z pomocą konającemu młodemu mężczyźnie, kierowca toyoty nacisnął gaz i odjechał z miejsca wypadku. Pomimo podjętej akcji ratunkowej, życia 25-latka nie udało się uratować.

Policjanci z Wołomina pod nadzorem prokuratury natychmiast rozpoczęli żmudne zabezpieczanie śladów. Przeanalizowano każdy szczegół, co pozwoliło na szybkie ustalenie tożsamości podejrzanego. Okazało się, że 36-latek próbuje zniknąć z radaru polskich służb. W poszukiwania zaangażowali się policjanci ze stołecznego Wydziału do walki z Przestępczością Samochodową oraz kryminalni z Wołomina. Dzięki ścisłej współpracy ze Strażą Graniczną w Rudzie Śląskiej, mężczyzna został namierzony i zatrzymany wkrótce po tym, jak przekroczył granicę państwową.

Ucieczka na południe kraju nie pomogła mu uniknąć odpowiedzialności. 36-latek został przewieziony do Prokuratury Rejonowej w Wołominie. Lista przewinień mężczyzny jest bardzo poważna. Usłyszał zarzuty spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym i nieudzielenia pomocy poszkodowanemu. Biorąc pod uwagę fakt, że sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia, prawo przewiduje drastyczne zaostrzenie kary. Sąd nie miał wątpliwości i na wniosek prokuratora zastosował wobec 36-latka środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Za kratkami podejrzany może spędzić nawet najbliższe 20 lat.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kurwa 16.03.2026 10:09
Komentarz usunięty

Ja 16.03.2026 09:55
Komentarz usunięty