Historia swój początek miała w kwietniu 2025 roku na jednym z portali społecznościowych. To wtedy 19-letni mieszkaniec Starogardu Gdańskiego, korzystając z fikcyjnego profilu, nawiązał kontakt z późniejszą ofiarą. Mechanizm oszustwa był precyzyjnie zaplanowany. Sprawca przesyłał 26-latkowi zdjęcia nagich kobiet, za które ten początkowo dobrowolnie płacił. Sytuacja zmieniła się drastycznie, gdy 19-latek przeszedł do brutalnego szantażu. Poinformował ofiarę, że jedna z kobiet na zdjęciach jest nieletnia. Zagroził, że jeśli 26-latek nie będzie płacił za milczenie, sprawa natychmiast trafi na policję.
Przerażony mężczyzna, bojąc się konsekwencji karnych i społecznego napiętnowania, uległ szantażyście. Od kwietnia 2025 do lutego 2026 roku co miesiąc przelewał na konto oszusta około 2 500 złotych. Łącznie pokrzywdzony stracił blisko 34 tysiące złotych. Przełom nastąpił dzięki działaniom operacyjnym kryminalnych z Nowego Dworu Gdańskiego. Funkcjonariusze, analizując pewne tropy, nabrali podejrzeń, że 26-latek może być ofiarą przestępstwa. Policjanci wykazali się dużą empatią, dotarli do mężczyzny, przeprowadzili z nim rozmowę i dali mu wsparcie niezbędne do złożenia oficjalnego zawiadomienia.
Śledczy szybko ustalili tożsamość szantażysty. Podczas wizyty policjantów w Starogardzie Gdańskim, 19-latek nie krył ogromnego zaskoczenia. Nie spodziewał się, że służby wpadną na jego trop. Zgromadzony materiał dowodowy był miażdżący. Młody szantażysta usłyszał łącznie 25 zarzutów, do których się przyznał. 19-latek dobrowolnie poddał się karze 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata, obowiązkowi całkowitego naprawienia szkody (zwrot 34 tys. zł ofierze) i pokrycia kosztów postępowania.
Policja apeluje: Szantaż to przestępstwo, które żeruje na strachu. Jeśli ktoś grozi Ci ujawnieniem kompromitujących informacji w zamian za pieniądze - nie płać. Każdy przelew tylko nakręca sprawcę. Niezwłocznie poinformuj policję.







Napisz komentarz
Komentarze