Mężczyzna został skazany w lutym 2025 roku przez wrocławski Sąd Okręgowy. Wyrok dotyczył poważnych przestępstw: udziału w strukturach przestępczych zajmujących się nielegalnym obrotem tytoniem oraz handlem narkotykami. Zamiast stawić się w zakładzie karnym, skazany zapadł się pod ziemię. Od września 2025 roku sprawą zajęli się specjaliści z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób KWP we Wrocławiu. Szybko ustalili, że mają do czynienia z przeciwnikiem, który zna policyjne metody. Poszukiwany stosował rygorystyczne zasady konspiracji. Nigdy nie pokazywał twarzy, stale nosząc czapki i kominy, całkowicie unikał miejsc publicznych, a z rodziną i bliskimi spotykał się wyłącznie późno w nocy, po skrupulatnym sprawdzeniu, czy nie jest śledzony.
Determinacja policjantów pozwoliła w końcu namierzyć jego „bezpieczny azyl”. Była to wielohektarowa, ogrodzona posesja ukryta wśród lasów i zbiorników wodnych, z dala od wzroku sąsiadów. Na terenie trwała budowa, co stanowiło idealną przykrywkę. Poszukiwany zaadaptował jedno z pomieszczeń gospodarczych na w pełni wyposażone mieszkanie.
Finał akcji nastąpił w jeden z marcowych weekendów. „Łowcy głów”, wspierani przez kryminalnych z Wrocławia i Legnicy, przeprowadzili dynamiczne wejście na posesję. Przestępca był kompletnie zaszokowany, wierzył, że w swojej leśnej głuszy jest nieuchwytny. Co ciekawe, w rozmowie z funkcjonariuszami przyznał, że miał już dość życia w ciągłym strachu i ukryciu. Mężczyzna trafił już prosto do celi, gdzie spędzi najbliższe 54 miesiące. To kolejny sukces dolnośląskich policjantów w eliminowaniu z przestrzeni publicznej szczególnie niebezpiecznych przestępców.







Napisz komentarz
Komentarze