Do zatrzymania doszło dzięki ścisłej współpracy kryminalnych z komisariatu w Wisznicach oraz funkcjonariuszy z Placówki Straży Granicznej w Sławatyczach. Służby dysponowały informacją, że mieszkaniec powiatu radzyńskiego może ukrywać w swoim domu znaczne ilości substancji zabronionych. Podczas przeszukania posesji kluczową rolę odegrał pies służbowy Straży Granicznej, wyszkolony do wykrywania zapachu narkotyków. Zwierzę bezbłędnie wskazało miejsca ukrycia kontrabandy. Na miejscu mundurowi zabezpieczyli worki z białym i żółtym proszkiem oraz krystaliczną substancją (mefedron i amfetamina), paski i plastry nasączone substancją psychoaktywną (MDMA), susz roślinny (marihuana), słoiki z suszonymi grzybami o działaniu halucynogennym oraz kapsułki z nieznaną zawartością. Oprócz narkotyków, funkcjonariusze znaleźli wagi elektroniczne służące do porcjowania towaru, gotówkę oraz papierosy bez polskich znaków akcyzy.
Wstępne szacunki śledczych wskazują, że z zabezpieczonych substancji można by sporządzić ponad 14 tysięcy porcji dealerskich. Dzięki czujności funkcjonariuszy, tak potężna ilość narkotyków nie trafi do potencjalnych odbiorców. - Zabezpieczone środki wystarczyłyby do odurzenia kilkunastu tysięcy osób. To realny cios w lokalny rynek handlu narkotykami - podkreślają mundurowi.
Zatrzymany 31-latek został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Radzyniu Podlaskim. Tam usłyszał zarzuty udziału w obrocie znaczną ilością substancji psychotropowych, środków odurzających oraz nowych substancji psychoaktywnych. Sąd Rejonowy w Radzyniu Podlaskim, po zapoznaniu się z materiałem dowodowym, nie miał wątpliwości. Wobec mężczyzny zastosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Za popełnione przestępstwa podejrzanemu grozi wyjątkowo surowa kara, nawet do 12 lat pozbawienia wolności.










Napisz komentarz
Komentarze