Śledztwo prowadzone pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Katowicach odsłoniło kulisy działalności grupy, która od stycznia 2024 roku zajmowała się masowym obrotem e-papierosami i płynami bez wymaganych znaków akcyzy. Finał szeroko zakrojonej operacji nastąpił na początku marca na terenie Katowic oraz Mysłowic. Mechanizm działania przestępców był precyzyjnie zaplanowany. Towar sprowadzany z Chin był deklarowany w dokumentach celnych jako kosmetyki lub zabawki, co miało uśpić czujność służb i ułatwić przemyt. Po dotarciu do Polski e-papierosy trafiały do nielegalnych magazynów, skąd dystrybuowano je głównie za pośrednictwem portali społecznościowych. Szacuje się, że w ciągu kilkunastu miesięcy grupa mogła wprowadzić do obrotu nawet milion sztuk nielegalnych produktów. Straty Skarbu Państwa z tytułu nieodprowadzonego podatku akcyzowego wyliczono na blisko 3 miliony złotych.
Podczas skoordynowanej akcji zatrzymano łącznie 10 osób. Co istotne, czterech z zatrzymanych to mężczyźni powiązani ze środowiskiem pseudokibiców jednego z górnośląskich klubów sportowych. W trakcie przeszukań mieszkań i magazynów funkcjonariusze zabezpieczyli ponad 36 tysięcy sztuk gotowych e-papierosów bez akcyzy, gotówkę w kwocie ponad 245 tysięcy złotych, a także mienie i ruchomości o wartości blisko 300 tysięcy złotych.
Zatrzymani usłyszeli już zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz popełnienia szeregu przestępstw karno-skarbowych. Policja ostrzega jednak, że straty finansowe państwa to tylko jedna strona medalu. - Produkty z nielegalnych źródeł nie przechodzą żadnych badań jakości. Użytkownicy nie mają pewności co do składu chemicznego płynów, co w przypadku e-papierosów może prowadzić do poważnych i nieprzewidywalnych zagrożeń zdrowotnych - podkreślają śledczy. Sprawa ma charakter rozwojowy. Policjanci nie wykluczają kolejnych zatrzymań, ponieważ zyski z tego procederu mogły służyć do finansowania innych form działalności przestępczej.







Napisz komentarz
Komentarze