poniedziałek, 30 marca 2026 16:01

Driftując BMW wjechał w motocyklistę. Szokujące tłumaczenie 23-letniego kierowcy

Skrajna nieodpowiedzialność, brak wyobraźni i buta - tak w skrócie można opisać zachowanie młodego kierowcy BMW, który doprowadził do groźnego wypadku w miejscowości Czarne. Mężczyzna celowo wprowadził auto w poślizg, uderzając w prawidłowo jadący motocykl. Od dziś za takie „popisy” grożą jeszcze surowsze kary.
Driftując BMW wjechał w motocyklistę. Szokujące tłumaczenie 23-letniego kierowcy
KPP w Lipnie

Do zdarzenia doszło wczoraj w miejscowości Czarne. Policjanci, którzy przyjechali na miejsce, zastali rozbite BMW oraz uszkodzony motocykl. Przebieg zdarzenia, ustalony przez funkcjonariuszy, mrozi krew w żyłach, szczególnie ze względu na beztroskę sprawcy. 23-letni mieszkaniec Włocławka, podróżujący z pasażerką, postanowił urządzić sobie pokaz kaskaderski na drodze publicznej. Mężczyzna zaczął „palić gumę”, wprowadzając auto w kontrolowany poślizg. Kiedy jednak zwolnił hamulec, stracił panowanie nad maszyną. Rozpędzone BMW zatoczyło się na szosie, zjechało na przeciwległy pas ruchu i z impetem uderzyło w jadącego prawidłowo motocyklistę.

Kierujący jednośladem został przetransportowany do szpitala. Choć całe zdarzenie wyglądało dramatycznie, po badaniach okazało się, że jego obrażenia nie zagrażają życiu. Prawdziwe zdumienie policjantów wywołały jednak tłumaczenia 23-latka. Zamiast skruchy, młody kierowca próbował przerzucić odpowiedzialność na swoją ofiarę. - Beztroski kierowca BMW stwierdził, że poszkodowany motocyklista „powinien uważać, widząc kłęby dymu” wydobywające się spod kół jego samochodu - relacjonują funkcjonariusze.

Mundurowi nie podzielili tej osobliwej logiki. Uznali, że to 23-latek stworzył bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia innych uczestników ruchu, a przy okazji uszkodził nawierzchnię drogi. Mieszkaniec Włocławka już stracił prawo jazdy, a jego sprawa znajdzie swój finał w sądzie. Co istotne, sprawca trafił na najgorszy możliwy moment na tego typu wykroczenia.

Od dziś, 30 marca 2026 roku, wchodzą w życie nowe, rygorystyczne przepisy. Wprowadzają one surowy zakaz:

celowego wprowadzania pojazdów w poślizg,

celowej utraty styczności kół z nawierzchnią (np. jazda na jednym kole, tzw. „wheelie” lub palenie gumy).

Dla amatorów adrenaliny na drogach publicznych oznacza to koniec pobłażliwości – nowe regulacje mają raz na zawsze wyeliminować niebezpieczne popisy z ruchu ulicznego.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze