Do niebezpiecznego incydentu doszło w minioną środę, 1 kwietnia, około godziny 16:30 w miejscowości Lipinki (gmina Biskupiec). Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o kolizji samochodu osobowego z pociągiem pasażerskim na niestrzeżonym przejeździe kolejowym. Pracujący na miejscu policjanci ustalili wstępny przebieg zdarzenia. 34-letnia kierująca Fiatem Punto, wjeżdżając na przejazd kolejowy, najprawdopodobniej zignorowała zasady bezpieczeństwa i nie upewniła się, czy po torach nie nadjeżdża skład. Doprowadziło to do bocznego zderzenia z pociągiem osobowym kursującym na trasie z Bydgoszczy do Olsztyna. Siła uderzenia była znaczna, jednak konstrukcja pojazdu i szczęśliwy zbieg okoliczności sprawiły, że skończyło się jedynie na strachu i stratach materialnych.
W wyniku zderzenia nikt z pasażerów ani obsługi pociągu nie ucierpiał. Jedyną osobą, która wymagała opieki medycznej, była 34-letnia kierująca fiatem. Kobieta została przetransportowana do szpitala na badania kontrolne, jednak jej stan nie budził niepokoju ratowników. Badanie alkomatem przeprowadzone przez funkcjonariuszy wykazało, że zarówno kobieta siedząca za kółkiem auta, jak i maszynista pociągu byli trzeźwi.
Zderzenie spowodowało czasowe wstrzymanie ruchu kolejowego na tej trasie. Aby umożliwić pasażerom pociągu kontynuowanie podróży, przewoźnik zorganizował transport zastępczy. Podstawiony został inny skład, który bezpiecznie dowiózł podróżnych do celu. Policja zakwalifikowała zdarzenie jako kolizję drogową. Funkcjonariusze po raz kolejny apelują do kierowców o zachowanie maksymalnej czujności w rejonach przejazdów kolejowych, zwłaszcza tych niestrzeżonych. - Znak STOP oraz sygnalizacja na przejazdach nie są sugestią, lecz obowiązkiem. Pociąg ma dłuższą drogę hamowania i w starciu z samochodem osobowym kierowca ma znikome szanse na wyjście z opresji bez szwanku - przypominają mundurowi.








Napisz komentarz
Komentarze