wtorek, 7 kwietnia 2026 12:12

Kryminalni przejęli 200 tys. zł od kuriera. Trzej mężczyźni zatrzymani do oszustw "na policjanta"

Wyrafinowane legendy, podstawieni „funkcjonariusze CBŚP” i pieniądze wyrzucane do śmietnika - tak działali członkowie zorganizowanej grupy przestępczej, która okradała seniorów w regionie. Dzięki ścisłej współpracy kryminalnych z Bydgoszczy, Torunia i Łodzi, za kraty trafili trzej mężczyźni, a policja zabezpieczyła ponad 200 tysięcy złotych w gotówce.
Kryminalni przejęli 200 tys. zł od kuriera. Trzej mężczyźni zatrzymani do oszustw "na policjanta"
Policja Kujawsko-Pomorska

Sprawa miała swój początek w styczniu tego roku w Toruniu. To tam 72-letnia seniorka odebrała telefon od mężczyzny podającego się za oficera CBŚP. Przekonana, że bierze udział w tajnej akcji wymierzonej w przestępców, przekazała nieznajomemu 40 tysięcy złotych. Nie wiedziała, że właśnie stała się ofiarą „odbieraka”, najniższego szczebla w drabinie oszustów. Kryminalni z Komendy Wojewódzkiej w Bydgoszczy oraz Komendy Miejskiej w Toruniu przez kilka tygodni analizowali powiązania wewnątrz grupy. Przełom nastąpił 26 stycznia. Operacyjni ustalili, że w okolicach Dworca Centralnego w Warszawie dojdzie do przekazania łupu pomiędzy „odbierakiem” a „kurierem”.

Około godziny 21:00, w momencie przekazywania pakunku, policjanci wkroczyli do akcji. Zatrzymano dwóch mężczyzn: 21-letniego „odbieraka” oraz 56-letniego „kuriera”. Podczas przeszukania mieszkania starszego z nich znaleziono fortunę, ponad 200 tysięcy złotych w różnych walutach. Kolejny wątek śledztwa doprowadził funkcjonariuszy do Łodzi. Tamtejsi kryminalni, wspólnie z kolegami z Kujaw i Pomorza, pracowali nad sprawą oszustwa z grudnia 2025 roku. Tym razem sprawcy wykazali się wyjątkowym sprytem. Pierwszy oszust podał się za pracownika poczty, wyłudzając od 74-latki adres zamieszkania pod pretekstem doręczenia listów. Drugi telefon wykonał rzekomy policjant, „Marcin Hamulców”, twierdząc, że poprzednie połączenie było próbą oszustwa, a on sam prowadzi obławę. Zmanipulowana seniorka wypłaciła 20 tysięcy złotych i zgodnie z instrukcją wrzuciła pieniądze wraz z kartą bankomatową do... śmietnika przy ul. Łaziennej w Toruniu. 17 lutego w Łodzi policjanci przygotowali zasadzkę, w którą wpadł 34-letni „odbierak” zamieszany w ten proceder.

Wszyscy trzej zatrzymani usłyszeli już zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się oszustwami. Decyzją sądu zostali tymczasowo aresztowani. Śledczy ustalili, że mimo różnych zadań i miejsc działania, „odbieracy” kontaktowali się z tym samym „telefonistą” - mózgiem operacji, który bezpośrednio manipulował seniorkami przez telefon. - Miejsca odbioru pieniędzy wskazywał tzw. telefonista, który jednocześnie odpowiadał za rozmowy z pokrzywdzonymi i wprowadzanie ich w błąd. Policjanci ciągle pracują nad jego ustaleniem - informują funkcjonariusze. Obecnie śledztwo nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Łodzi. Policjanci ostrzegają: prawdziwy funkcjonariusz nigdy nie prosi o przekazywanie pieniędzy ani wyrzucanie ich do kosza na śmieci. Każdy taki telefon to próba kradzieży.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze