wtorek, 7 kwietnia 2026 13:32

Podpaliła kobiecie włosy i uciekła. Ukrainka zatrzymana za bandycką napaść na dworcu kolejowym

To był wyjątkowo zuchwały i niebezpieczny atak w samym sercu stolicy. Po ponad dwóch miesiącach intensywnej pracy operacyjnej, policjanci z Komisariatu Kolejowego zatrzymali 35-letnią kobietę, która na terenie dworca PKP Warszawa Centralna podpaliła włosy przypadkowej pasażerce. Napastniczka usłyszała już zarzuty i trafiła do aresztu.
Podpaliła kobiecie włosy i uciekła. Ukrainka zatrzymana za bandycką napaść na dworcu kolejowym
Komenda Stołeczna Policji

Do dramatycznych wydarzeń doszło 17 stycznia 2026 roku w hali kasowej Dworca Centralnego. W godzinach szczytu, wśród tłumu podróżnych, nieznana wówczas sprawczyni podeszła do młodej kobiety i podpaliła jej włosy na głowie, po czym natychmiast wmieszała się w tłum i uciekła. Choć sprawczyni liczyła na bezkarność, policjanci z Komisariatu Kolejowego od razu rozpoczęli szeroko zakrojone działania. Przez ponad dwa miesiące funkcjonariusze pionu kryminalnego skrupulatnie analizowali nagrania z monitoringów, przesłuchiwali świadków i zabezpieczali materiał dowodowy.

Ciężka praca operacyjna przyniosła przełom, śledczy ustalili tożsamość podejrzanej. Pozostała kwestia jej namierzenia, ponieważ kobieta ukrywała się przed wymiarem sprawiedliwości. Dzięki doświadczeniu warszawskich kryminalnych, 35-letnia Natalia S. została zatrzymana przy ulicy Sobieskiego w Warszawie. Zatrzymana, będąca obywatelką Ukrainy, usłyszała poważne prokuratorskie zarzuty. Odpowie nie tylko za samo podpalenie, ale także za inne groźne zachowania, które wyszły na jaw w toku śledztwa. Kobieta odpowie za narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz kierowanie gróźb pozbawienia życia wobec innej osoby.

W środę, 1 kwietnia, Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia przychylił się do wniosku śledczych i zastosował wobec Natalii S. środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Działanie sprawczyni zostało zakwalifikowane jako realne zagrożenie dla życia i zdrowia ofiary. Za popełnione przestępstwa 35-latce grozi teraz kara do 3 lat pozbawienia wolności. Dalsze postępowanie w tej sprawie prowadzi Komisariat Kolejowy Policji w Warszawie pod nadzorem prokuratury.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze