Policjanci z Nowego Dworu Mazowieckiego oraz Komendy Stołecznej Policji wpadli na trop przesyłki, która wyruszyła z Hiszpanii. Funkcjonariusze mieli pewność: w środku są narkotyki, a odbiorcą jest znany im 21-letni mieszkaniec miasta. Gdy tylko kurier dostarczył paczkę, do akcji wkroczyli mundurowi. Po otwarciu paczki podejrzenia policjantów potwierdziły się w stu procentach. Wewnątrz znajdowało się pięć hermetycznie zamkniętych toreb z marihuaną. Każda z nich ważyła pół kilograma, co łącznie dało 2,5 kilograma nielegalnego towaru. To był jednak dopiero początek kłopotów młodego mężczyzny.
Kryminalni natychmiast udali się do mieszkania 21-latka. Na miejscu zastali 25-letnią kobietę. Podczas szczegółowego przeszukania funkcjonariusze odkryli prawdziwy "market" z używkami. Policjanci zabezpieczyli 90 gramów kokainy, ponad 40 gramów marihuany, 25 gramów amfetaminy i prawie 10 gramów haszyszu. Oprócz narkotyków w mieszkaniu znajdowały się wagi oraz sprzęt do porcjowania towaru, co świadczyło o tym, że biznes był prowadzony na dużą skalę.
Zarówno 21-latek, jak i 25-latka zostali zatrzymani. Oboje usłyszeli poważne zarzuty dotyczące przemytu znacznej ilości środków odurzających. Mężczyzna dodatkowo odpowie za posiadanie narkotyków znalezionych w domu. Sąd Rejonowy w Nowym Dwore Mazowieckim nie miał wątpliwości, zebrany materiał dowodowy był na tyle mocny, że oboje trafili do tymczasowego aresztu na 3 miesiące. Śledztwo jest w toku, a nadzoruje je miejscowa prokuratura.








Napisz komentarz
Komentarze