Do interwencji doszło kilka minut po północy przy ul. Belgradzkiej. Policyjny patrol zauważył Mercedesa, którego kierowca poruszał się wyjątkowo dynamicznie. Funkcjonariusze postanowili zatrzymać auto do kontroli. Gdy tylko szyba w aucie poszła w dół, policjanci nie mieli już wątpliwości, z wnętrza wydobywał się silny zapach marihuany. Początkowo jeden z pasażerów próbował „ratować” sytuację, dobrowolnie oddając niewielką ilość suszu. Jednak szczegółowe przeszukanie Mercedesa wykazało, że to dopiero początek. W aucie mundurowi znaleźli 10 woreczków z białym proszkiem, a testy potwierdziły, że to mefedron.
Prawdziwy magazyn narkotyków policjanci odkryli jednak dopiero podczas przeszukań mieszkań i innych pojazdów należących do zatrzymanych 20, 22 i 23-latka. W trakcie dalszych działań kryminalni zabezpieczyli prawie 470 gramów 4-CMC, mefedron i marihuanę przygotowaną do sprzedaży oraz wagę elektroniczną i akcesoria do porcjowania. Łącznie w ręce policji wpadło blisko 0,5 kg narkotyków. Z ustaleń śledczych wynika, że trójka znajomych działała wspólnie, a handel środkami odurzającymi był dla nich stałym źródłem dochodu.
Młodzi mężczyźni usłyszeli już zarzuty posiadania znacznych ilości narkotyków oraz wprowadzania ich do obrotu. Na wniosek prokuratury Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa zdecydował, że cała trójka najbliższe trzy miesiące spędzi w tymczasowym areszcie. Za popełnione przestępstwa grozi im kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.









Napisz komentarz
Komentarze