środa, 15 kwietnia 2026 10:47

Przez pół godziny nie wychodził z toalety na dworcu. Znaleźli go zakrwawionego ze strzykawką

Zbyt długa wizyta w dworcowej toalecie wzbudziła czujność ochrony. Jak się okazało, 30-letni mężczyzna zamknął się w środku, aby dożylnie przyjmować kokainę. Zakrwawiony mieszkaniec Lęborka trafił do szpitala, ze swojego zachowania będzie tłumaczyć się w sądzie.
Przez pół godziny nie wychodził z toalety na dworcu. Znaleźli go zakrwawionego ze strzykawką
archiwum/ilustracja

Do zdarzenia doszło 8 kwietnia na dworcu kolejowym w Gdyni. Ochroniarz obiektu zauważył, że jeden z pasażerów od dłuższego czasu przebywa w kabinie toaletowej. Ponieważ mężczyzna nie reagował na pukanie i próby kontaktu, na miejsce wezwano funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei oraz policję.

Mundurowi po wejściu do środka zastali 30-letniego mieszkańca Lęborka. Widok był drastyczny, mężczyzna miał zakrwawione ręce. Okazało się, że wstrzykiwał sobie dożylnie kokainę. Z uwagi na stan zdrowia 30-latka, funkcjonariusze wezwali pogotowie ratunkowe. Mężczyzna pod opieką medyków został przewieziony do szpitala.

Podczas kontroli policjanci znaleźli przy mężczyźnie kilka gramów kokainy. Substancje zostały zabezpieczone jako dowód w sprawie. Dalsze postępowanie prowadzą teraz policjanci z Komisariatu Gdynia-Śródmieście. Za posiadanie narkotyków 30-latkowi grozi kara więzienia. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze