Funkcjonariusze z Pomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Gdyni pełnili służbę na lotnisku w Gdańsku-Rębiechowie. Ich uwagę zwrócił jeden z pasażerów. Do akcji wkroczyła "Lola", pies służbowy wyszkolony do szukania narkotyków. Lola szybko wskazała saszetkę należącą do 40-letniego Polaka. W środku mundurowi znaleźli jedną kapsułkę z białym proszkiem. Tester potwierdził, że to kokaina. To był jednak dopiero początek problemów podróżnego.
Mężczyzna zachowywał się bardzo nerwowo. Funkcjonariusze nabrali podejrzeń, że może on przemycać narkotyki wewnątrz organizmu. W obliczu zagrożenia życia i zdrowia, pasażer przyznał się do winy, wyznał, że połknął jeszcze 88 kapsułek. 40-latek natychmiast trafił do szpitala. Badanie tomografem komputerowym potwierdziło, że jego układ pokarmowy jest wypełniony narkotykami. Łącznie funkcjonariusze zabezpieczyli 89 kapsułek o wadze prawie 0,8 kg. Czarnorynkowa wartość tej ilości kokainy to blisko 300 tysięcy złotych.
Za przemyt znacznej ilości narkotyków polskie prawo przewiduje bardzo surowe kary. Decyzją sądu mężczyzna został aresztowany na trzy miesiące. Docelowo w więzieniu może spędzić nawet 20 lat. Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Oliwa.







Napisz komentarz
Komentarze