Wszystko zaczęło się od kradzieży dostawczego iveco. Młodzi ludzie jeździli autem po okolicy, a gdy im się znudziło, porzucili je zakopane w piasku. To jednak nie był koniec ich nocnych „przygód”. W trakcie swojej eskapady grupa włamała się do koparki. Po krótkiej przejażdżce maszynę zostawili w innym miejscu. Następnie ich celem stał się osobowy chevrolet. Tym razem nastolatkowie mieli mniej szczęścia, mimo prób nie zdołali uruchomić silnika i uciekli z miejsca zdarzenia.
Wilanowscy policjanci natychmiast zajęli się sprawą. Szybko ustalili, że za kradzieżami stoją młodzi mieszkańcy dzielnicy. Funkcjonariusze zatrzymali łącznie cztery osoby w wieku od 15 do 18 lat. W akcję zaangażowali się także policjanci z Wydziału ds. Nieletnich i Patologii z Mokotowa. Młodzi sprawcy tłumaczyli policjantom, że traktowali swoje zachowanie jako formę „zabawy” i „przygody”. Prawo jest jednak w tej kwestii nieubłagane - 18-latek usłyszał zarzuty i będzie odpowiadał przed sądem karnym jako osoba dorosła, dwóch 15-latków oraz 16-latek trafili przed oblicze sądu rodzinnego, który zdecyduje o ich dalszym losie.
Funkcjonariusze przypominają, że to, co młodzieży wydaje się nudą lub chęcią zaimponowania rówieśnikom, jest poważnym przestępstwem. Straty finansowe za uszkodzone pojazdy mogą sięgać kilkudziesięciu tysięcy złotych, a obowiązek ich naprawienia często spada na rodziców lub opiekunów.








Napisz komentarz
Komentarze