Kryminalni zajmujący się poszukiwaniami osób ukrywających się przed prawem nieustannie monitorują każdy ruch skazanych. Gdy tylko dowiedzieli się, że poszukiwany listem gończym 39-latek planuje opuścić kraj, natychmiast ruszyli do akcji. Liczyła się każda minuta. Mężczyzna był poszukiwany w związku z zasądzoną karą roku więzienia za oszustwo. Sądząc, że lot na zachód Europy to jego przepustka do wolności, pojawił się na lotnisku z nadzieją na udany wylot do Holandii.
Policjanci błyskawicznie zlokalizowali go w tłumie podróżnych na hali odlotów. Obserwowali go z ukrycia, czekając na odpowiedni moment. Do zatrzymania doszło przy samej bramce, tuż przed planowanym boardingiem. Zaskoczony 39-latek zamiast na pokład samolotu trafił do policyjnego aresztu. Marzenia o uniknięciu odpowiedzialności prysły w kilka sekund. Po sporządzeniu niezbędnej dokumentacji oszust został przewieziony do zakładu karnego.
Najbliższy rok spędzi w celi, odbywając zasądzoną wcześniej karę. To kolejny dowód na to, że przed wymiarem sprawiedliwości nie da się uciec - nawet mając bilet lotniczy w kieszeni.







Napisz komentarz
Komentarze