Służby uderzyły jednocześnie w Warszawie i Katowicach. W ręce mundurowych wpadła zorganizowana grupa składająca się z obywateli Ukrainy oraz Białorusina. Przestępcy stworzyli sprawnie działającą maszynę do wyłudzania pieniędzy. Oszuści działali niezwykle przebiegle. Kontaktowali się z ofiarami, podszywając się pod pracowników banku lub funkcjonariuszy policji. Aby uwiarygodnić swoją historię, korzystali z numerów telefonów zarejestrowanych na „słupy”, fałszywych dokumentów i podrobionych legitymacji policyjnych, połączeń wideo przez komunikatory, by pokazać „oficjalny” ubiór lub biuro.
Jedna z mieszkanek województwa lubelskiego, wierząc, że ratuje swoje oszczędności, przekazała oszustom kody BLIK. W kilka minut straciła 24 tysiące złotych. Grupa miała ściśle podzielone role. Rekrutowali w internecie tzw. „muły finansowe” - osoby, które za wynagrodzeniem udostępniały swoje konta bankowe. Gdy ofiara przelała pieniądze, do akcji wkraczali „wybieracy”, którzy natychmiast wypłacali gotówkę z bankomatów. Przestępcy używali specjalnie przygotowanych telefonów, które pozwalały im na błyskawiczne transfery środków między kontami, by zatrzeć ślady.
Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Zamościu. Jak dotąd ustalono 5 osób poszkodowanych, a łączna suma strat to 232 tysiące złotych. Wobec wszystkich 7 zatrzymanych sąd zastosował najsurowszy środek zapobiegawczy - tymczasowy areszt na 3 miesiące. Policjanci zaznaczają, że sprawa jest rozwojowa i możliwe są kolejne zatrzymania.







Napisz komentarz
Komentarze