niedziela, 19 kwietnia 2026 23:05

Miał tylko zostawić kurtkę w kawiarni. Skusił się na 20 tysięcy znalezione w cudzej kieszeni

Myślał, że nikt nie widział, jak przeszukuje cudze ubrania w hotelowej kawiarni. 57-latek skusił się na kopertę z ogromną gotówką, którą znalazł w cudzej kieszeni. Choć do kradzieży doszło w grudniu, krakowscy policjanci nie zapomnieli o sprawie i właśnie zapukali do jego drzwi.
Miał tylko zostawić kurtkę w kawiarni. Skusił się na 20 tysięcy znalezione w cudzej kieszeni
archiwum

Wszystko zaczęło się na początku grudnia 2025 roku w samym sercu Krakowa. 57-letni mężczyzna wszedł do jednego z hoteli w centrum miasta i udał się do kawiarni. Pozornie zachowywał się jak każdy inny klient, podszedł do wieszaka, by zostawić swoją kurtkę. Jednak monitoring zarejestrował coś znacznie poważniejszego. Nagrania z kamer pokazały, że mężczyzna, odwieszając swoje ubranie, zaczął dyskretnie sprawdzać kieszenie innych kurtek wiszących na wieszaku. W jednej z nich trafił na „jackpota” - kopertę, w której znajdowało się aż 20 tysięcy złotych. Niewiele myśląc, zabrał gotówkę i opuścił hotel.

Sprawą zajęli się policjanci z krakowskiej „jedynki”. Funkcjonariusze skrupulatnie analizowali nagrania i zbierali informacje operacyjne. Ich praca przyniosła efekt 2 kwietnia br. nad ranem. Mundurowi pojechali do jednego z mieszkań w Nowej Hucie. Drzwi otworzył im 57-latek, który idealnie odpowiadał wizerunkowi z zabezpieczonego monitoringu. Mężczyzna był kompletnie zaskoczony wizytą policji po kilku miesiącach od kradzieży.

Podczas przeszukania wynajmowanego przez niego lokalu, policjanci zabezpieczyli blisko 4 tysiące złotych w gotówce. Pozostała część zrabowanej kwoty prawdopodobnie została już wydana. 57-latek usłyszał zarzut kradzieży. Prokurator zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji. Za „skok na kawiarniany wieszak” grozi mu teraz kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze