poniedziałek, 20 kwietnia 2026 10:51

Młody Ukrainiec zapłacił 3000 euro za lewe prawo jazdy. Wpadł, bo na dokumencie był PESEL Polaka

Chciał zostać zawodowym kierowcą ciężarówek, ale zamiast przejść kurs, postanowił pójść na skróty. 28-letni obywatel Ukrainy wydał fortunę na podrobione dokumenty. Wpadł, gdy próbował posłużyć się nimi w urzędzie na Bielanach. Okazało się, że "jego" PESEL należał do... rodowitego Polaka.
Młody Ukrainiec zapłacił 3000 euro za lewe prawo jazdy. Wpadł, bo na dokumencie był PESEL Polaka
archiwum/ilustracja

Do zatrzymania doszło w Urzędzie Dzielnicy Bielany. 28-letni mężczyzna pojawił się tam, aby załatwić formalności związane z uprawnieniami do kierowania pojazdami. Przedstawił urzędnikowi polskie prawo jazdy oraz kartę kwalifikacji kierowcy. Urzędnik, sprawdzający papiery, szybko zorientował się, że coś jest nie tak. Dokumenty wyglądały na podrobione, dlatego na miejsce natychmiast wezwano policjantów z wydziału kryminalnego.

Kryminalni potwierdzili przypuszczenia pracownika urzędu. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do komendy przy ulicy Żeromskiego. Tam śledczy odkryli jeden z najbardziej absurdalnych błędów w podróbkach, numer PESEL widniejący na "prawie jazdy" 28-latka należał w rzeczywistości do obywatela Polski.

Podczas rozmowy z policjantami zatrzymany przyznał się do wszystkiego. Wyznał, że dokumenty nabył przez internet, płacąc za nie aż 3000 euro (ok. 13 tysięcy złotych). Jego celem było "podniesienie kwalifikacji" z kategorii C na C+E, co pozwoliłoby mu prowadzić ciężarówki z przyczepami. Zamiast kariery za kółkiem, czeka go teraz wizyta w sądzie. 28-latek usłyszał już zarzuty użycia podrobionych dokumentów jako autentycznych. Za to przestępstwo kodeks karny przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności. Sprawę nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa Żoliborz.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze