Wszystko zaczęło się 17 kwietnia 2026 roku, tuż po południu. Policjanci z Radomska otrzymali zgłoszenie o awanturze w jednym z domów w centrum miasta. Pijany mężczyzna miał znęcać się psychicznie nad schorowaną kobietą. Zgłaszająca kobieta była u kresu wytrzymałości. Poinformowała funkcjonariuszy, że 49-latek od rana nadużywał alkoholu i wszczynał kolejne kłótnie. Kobieta prosiła o pomoc, tłumacząc, że chce po prostu czuć się bezpiecznie we własnym domu i móc spokojnie odpocząć.
Gdy patrol pojawił się pod wskazanym adresem, mężczyzny nie było w mieszkaniu. Policjanci domyślili się jednak, że agresor nie odszedł daleko. Podczas przeszukiwania podwórka uwagę mundurowych przykuła buda stojąca na posesji. Jak się szybko okazało, to właśnie tam, między deskami, próbował zniknąć przed wymiarem sprawiedliwości 49-latek. Mimo że został „zdemaskowany”, mężczyzna nie zamierzał odpuścić. Nawet siedząc w budzie, zachowywał się agresywnie i kontynuował awanturę. Policjanci szybko zakończyli ten spektakl, mężczyzna został wyciągnięty z nietypowej kryjówki, zatrzymany i przewieziony prosto do policyjnej celi.
W związku z agresywnym zachowaniem 49-latka, funkcjonariusze natychmiast uruchomili procedurę „Niebieskiej Karty”. Ma ona na celu ochronę ofiar przemocy domowej i zapewnienie im stałego wsparcia oraz monitorowanie bezpieczeństwa w rodzinie. Policja przypomina: przemoc domowa to przestępstwo, które często karmi się milczeniem. Reagujmy, zanim dojdzie do tragedii.







Napisz komentarz
Komentarze