Wszystko zaczęło się niewinnie, gdy grupa 17-latków wysiadła z autobusu i szła w stronę sklepu. Spokój przerwał ryk silnika - na quadzie podjechało dwóch mężczyzn. Zamiast powitania, nastolatki usłyszały wulgaryzmy, a w ich stronę rozpylono gaz pieprzowy. To był jednak dopiero początek ich koszmaru. Młodzi ludzie próbowali przeczekać atak w bezpiecznym miejscu, ale agresorzy nie odpuścili. Gdy nastolatki wsiadały do autobusu powrotnego, drogę zastąpiło im trzech zamaskowanych mężczyzn. Jeden z nich ponownie użył gazu, celując prosto w pasażerów przez otwarte jeszcze drzwi.
Sytuacja stała się krytyczna na kolejnym przystanku. Gdy kierowca wietrzył zagazowany pojazd, za szybą pojawili się napastnicy. Jeden z mężczyzn, trzymając w ręku niebezpieczne narzędzie, groził 17-latkowi pozbawieniem życia. Śledczy ustalili, że agresja mogła mieć podłoże pseudokibicowskie.
Policjanci z Krzeszowic i Krakowa zadziałali błyskawicznie. Bardzo szybko wytypowali i zatrzymali trzech mieszkańców gminy Czernichów w wieku od 14 do 26 lat. Podczas przeszukań w ich domach znaleziono gazy pieprzowe, niebezpieczne przedmioty (narzędzia użyte do gróźb), kask motocyklowy, który miał na sobie kierowca quada, a przy najstarszym z grupy narkotyki.
26-latek trafił do policyjnej celi i usłyszał już prokuratorskie zarzuty. Z kolei losem 14-latka i jego nieletniego wspólnika zajmie się teraz Sąd Rodzinny. Policja z Krzeszowic kontynuuje czynności w tej sprawie, by całkowicie rozliczyć chuligański rajd.







Napisz komentarz
Komentarze