Policjanci z Wydziału Kryminalnego w Kamiennej Górze od 9 kwietnia deptali po piętach sprawcy bezczelnej kradzieży. Choć moment przestępstwa nie był początkowo znany, żmudna praca operacyjna przyniosła efekt, podejrzany jest już w rękach sprawiedliwości. Mężczyzna zakradł się na teren firmy i wyciął elementy instalacji o wartości około 20 tysięcy złotych. Jednak to był dopiero początek problemów. Przecinając przewody i niszcząc regulatory mocy, 29-latek doprowadził do awarii całego systemu. Łączne straty oszacowano na zawrotne 230 tysięcy złotych.
Zamiar sprawcy był prymitywny. Jak ustalili mundurowi, mężczyzna chciał jedynie pozyskać miedź. Skradzione regulatory mocy próbował... opalić w domowym piecu, by wydobyć z nich metal. Skala zniszczeń w porównaniu do potencjalnego zysku na skupie złomu jest porażająca.
29-latek podczas przesłuchania przyznał się do winy. Okazało się, że nie jest to jego pierwszy konflikt z prawem. Ze względu na to, że działał w warunkach recydywy (powrotu do przestępstwa) oraz zniszczył mienie o znacznej wartości, kara będzie wyjątkowo surowa. Zamiast niewielkich pieniędzy ze złomu, mężczyzna może otrzymać wyrok nawet 15 lat pozbawienia wolności.








Napisz komentarz
Komentarze