Wszystko działo się 20 kwietnia w jednej z opolskich galerii handlowych. Pracownik ochrony zauważył mężczyznę, który próbował wynieść perfumy o wartości blisko 1300 złotych. Ochroniarz zareagował błyskawicznie i ujął złodzieja, a na miejsce wezwano policję. Zatrzymanym okazał się 26-letni obywatel Czech. Kryminalni z Komisariatu I w Opolu szybko wyczuli, że mężczyzna nie przyjechał do galerii sam. Rozpoczęło się przeczesywanie parkingu.
Intuicja nie zawiodła mundurowych. Na postoju pod centrum handlowym namierzyli Mercedesa na czeskich numerach rejestracyjnych. W środku siedziało trzech kompanów 26-latka: dwóch mężczyzn (34 i 29 lat) oraz 27-letnia kobieta. Przeszukanie pojazdu i pasażerów przyniosło kolejne dowody przestępstw. Policjanci znaleźli metamfetaminę oraz marihuanę oraz kastet, którego posiadanie w Polsce bez zezwolenia jest surowo zabronione.
Śledczy ustalili, że ujęcie na perfumach to tylko wierzchołek góry lodowej. 26-latek tego samego dnia ukradł jeszcze trzy torebki, a kilka dni wcześniej połasił się na inne kosmetyki. Cała czwórka została zatrzymana i trafiła do policyjnych cel. Obywatele Czech usłyszeli już zarzuty kradzieży oraz posiadania środków odurzających. Dodatkowo odpowiedzą za posiadanie niebezpiecznego narzędzia.








Napisz komentarz
Komentarze