To miała być rutynowa transakcja dla firmy zajmującej się wynajmem i leasingiem pojazdów. Nowy klient przeszedł standardowe procedury: sprawdzono jego dokumenty, wiarygodność oraz płynność finansową. Nic nie zapowiadało problemów. Sielanka nie trwała długo. Po pewnym czasie mężczyzna przestał płacić raty leasingowe, a telefon milczał. Wraz z klientem zniknęły samochody o łącznej wartości blisko 500 000 złotych. Właściciele firmy, widząc, że padli ofiarą oszusta, zgłosili sprawę funkcjonariuszom z Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie.
Sprawą zajęli się operacyjni z Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą i Korupcją. Policjanci, którzy na co dzień ścigają "białe kołnierzyki", od razu przystąpili do intensywnych działań. Dzięki szczegółowej analizie i pracy operacyjnej, funkcjonariusze w krótkim czasie namierzyli kryjówkę pojazdów. Samochody zostały zabezpieczone, dokładnie sprawdzone przez techników, a następnie przekazane szczęśliwym właścicielom firmy.
To jednak nie koniec historii. Materiały zebrane przez policjantów trafiły do Prokuratury Rejonowej w Piasecznie. Nieuczciwy klient usłyszy zarzuty przywłaszczenia mienia znacznej wartości. Za to przestępstwo polskie prawo przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna będzie musiał nie tylko odpowiedzieć przed sądem, ale także wyrównać poniesione przez firmę straty.







Napisz komentarz
Komentarze