poniedziałek, 27 kwietnia 2026 09:55

Zasadzka pod wiaduktem. Policjanci przechytrzyli szajkę „łowców telefonów”

Stołeczni policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Ekonomiczną rozbili grupę, która próbowała wyłudzić od firm telekomunikacyjnych telefony warte fortunę. Przestępcy działali sprytnie, ale nie przewidzieli, że mundurowi będą obserwować każdy ich ruch. Finał? Cztery osoby z zarzutami i udaremniony przekręt na 56 tysięcy złotych.
Zasadzka pod wiaduktem. Policjanci przechytrzyli szajkę „łowców telefonów”
Komenda Stołeczna Policji

Wszystko zaczęło się od 39-latka, dobrze znanego policji z wcześniejszych wyłudzeń. Mężczyzna postanowił zamówić drogi sprzęt elektroniczny, podszywając się pod istniejące firmy. Przez infolinię zawarł umowy i zamówił przesyłki z telefonami o wartości ponad 30 tysięcy złotych. Oszust podał adres firmowy, ale w trakcie rozmowy z kurierem „przekierował” go w inne miejsce. Nie wiedział jednak, że policjanci już na niego czekali. Funkcjonariusze objęli dyskretną obserwacją punkt, w którym kurier zostawił paczki.

Jako pierwszy po paczki przyszedł 44-latek, który twierdził, że tylko pomaga znajomemu. Policjanci poszli tropem jego wskazówek i zatrzymali 50-latka, który czekał na towar, chwilę później mundurowi zgarnęli mężczyznę, który... obserwował całą akcję z wiaduktu. Jak ustaliło śledztwo, zatrzymani mężczyźni pełnili rolę tzw. słupów. Zostali zwerbowani przez 33-latka, który za odebranie i przekazanie towaru obiecał im skromne wynagrodzenie, zaledwie tysiąc złotych. Ryzykowali wolnością dla ułamka wartości sprzętu, który próbowali ukraść.

Dzięki szybkiej reakcji policji, telefony nie trafiły w ręce oszustów. Gdyby plan się powiódł, firma telekomunikacyjna straciłaby ponad 30 tysięcy złotych. Dodatkowo wyszło na jaw, że grupa planowała kolejny skok, tym razem na kwotę 26 tysięcy złotych. Łącznie chcieli wyłudzić sprzęt wart ponad 56 tysięcy. Zatrzymani usłyszeli zarzuty usiłowania oszustwa, działając wspólnie i w porozumieniu. Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście objęła ich policyjnym dozorem. Policjanci nie wykluczają kolejnych zatrzymań, w tym głównego inicjatora procederu. Za oszustwo grozi kara do 8 lat więzienia.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze