poniedziałek, 27 kwietnia 2026 12:47

Przypalony garnek zdradził sekrety lokatora. Marihuana w chlebaku i dzieci pod „opieką”

Nocna interwencja służb ratunkowych w Legnicy przybrała nieoczekiwany obrót. Zaczęło się od zgłoszenia o pożarze i silnym zadymieniu, a skończyło na zatrzymaniu 35-latka. Policjanci zamiast ognia znaleźli narkotyki ukryte w kuchni, tuż obok dwójki małych dzieci.
Przypalony garnek zdradził sekrety lokatora. Marihuana w chlebaku i dzieci pod „opieką”

Wczoraj tuż przed północą legniccy strażacy i policjanci zostali poderwani na równe nogi. Mieszkańcy jednego z budynków zaalarmowali służby o gęstym dymie na klatce schodowej. Sytuacja wyglądała groźnie, konieczna była natychmiastowa ewakuacja lokatorów. Mundurowi szybko namierzyli źródło dymu. Okazało się, że w jednym z mieszkań na kuchence „dogorywał” przypalony garnek. Właściciel lokalu, 35-letni mężczyzna, był na miejscu, ale to nie dym najbardziej zainteresował policjantów.

W kuchni unosił się charakterystyczny, intensywny zapach marihuany. Funkcjonariusze nie musieli szukać daleko – w otwartym chlebaku, obok pieczywa, stał plastikowy pojemnik z zielonym suszem. Badanie technikiem kryminalistyki potwierdziło: w pudełku znajdowało się ponad 15 gramów marihuany. To jednak nie koniec problemów 35-latka. W tym samym czasie w mieszkaniu przebywało dwoje dzieci w wieku 5 i 8 lat. Maluchy znajdowały się pod opieką mężczyzny w miejscu pełnym dymu i narkotyków. Policjanci natychmiast wezwali na miejsce matkę dzieci, która przejęła nad nimi opiekę.

Mężczyzna został zatrzymany i noc spędził w policyjnej celi. Za posiadanie środków odurzających polskie prawo przewiduje karę do 3 lat pozbawienia wolności. Oprócz zarzutów narkotykowych, śledczy sprawdzą również, czy mężczyzna swoim zachowaniem nie naraził dzieci na niebezpieczeństwo.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze