Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 27 kwietnia 2026 roku. Dyżurny zgierskiej komendy odebrał dramatyczne zgłoszenie z numeru alarmowego, w mieszkaniu na terenie miasta ranny zostały dwie kobiety. Z uwagi na zagrożenie życia, na miejsce natychmiast wysłano wszystkie dostępne patrole. W mieszkaniu policjanci zastali dwie ranne kobiety w wieku 37 i 57 lat. Obie, z uwagi na odniesione obrażenia, wymagały natychmiastowej pomocy medycznej i zostały przetransportowane do szpitala. Napastnika nie było już na miejscu, 40-latek uciekł tuż po ataku.
Mundurowi błyskawicznie ustalili, jakim samochodem porusza się podejrzany. Rozpoczęły się intensywne poszukiwania na terenie całego powiatu. Już po chwili funkcjonariusze namierzyli auto agresora. Po dynamicznej akcji policjanci zablokowali drogę ucieczki i obezwładnili 40-latka. Mężczyzna został zakuty w kajdanki i przewieziony do policyjnej celi.
Zatrzymany usłyszał już zarzuty spowodowania uszczerbku na zdrowiu. Jak się okazało, mężczyzna był już wcześniej karany za podobne przestępstwa. Ponieważ działał w warunkach recydywy (powrotu do przestępstwa), grozi mu surowsza kara, nawet 7,5 roku pozbawienia wolności. Sąd Rejonowy w Zgierzu, na wniosek prokuratury, podjął decyzję o tymczasowym aresztowaniu napastnika na okres 3 miesięcy.







Napisz komentarz
Komentarze